Molo w Gdyni Orłowie

Drewniane molo w Orłowie to spokojniejsza alternatywa dla tłumów na sopockim pomoście. 180 metrów desek nad Bałtykiem, z których z jednej strony widać monumentalny klif, a z drugiej rozciąga się panorama na Sopot i Gdańsk. Miejsce bez wstępu, bez kolejek, za to z klimatem starej nadmorskiej dzielnicy.

Orłowo przez lata było rybacką osadą, zanim na przełomie XIX i XX wieku zaczęły tu powstawać pensjonaty. Dziś wciąż można zobaczyć kutry wyciągnięte na plażę i sieci suszone na palach – ten rybacki charakter nigdy całkiem nie zniknął.

Molo w Gdyni Orłowie
Orłowska 12, Gdynia
★ 4.8
Molo w Orłowie to ukryty skarb polskiego wybrzeża, który zachwyca swoim niepowtarzalnym klimatem. To idealne miejsce na relaks z widokiem na morze oraz majestatyczny Klif Orłowski. Bez tłumów i zgiełku, można tu poczuć prawdziwy nadmorski urok, a historia tego miejsca dodaje mu jeszcze więcej magii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • spokojna atmosfera bez tłumów
  • panoramiczny widok na zatokę
  • historyczne molo z unikalną konstrukcją
  • bliskość rybackich kutrów
  • idealne miejsce na zdjęcia o wschodzie słońca

Historia mola – od wojskowej budowy do sztormowego zniszczenia

Pierwsze molo stanęło tu w 1924 roku i miało zaledwie 115 metrów. Gdy dziesięć lat później Orłowo zaczęło konkurować z Sopotem o turystów, postanowiono je rozbudować. Robotę wykonała w 1934 roku Kompania Szkolna Batalionu Mostowego z Modlina – żołnierze w ciągu dwóch miesięcy postawili konstrukcję liczącą 430 metrów długości i 6 metrów szerokości.

Ciekawostką jest to, że użyli do tego materiałów z rozebranego pasażerskiego mola w centrum Gdyni. Tam powstawało właśnie nowe, betonowe Molo Południowe, więc stare drewno znalazło drugie życie w Orłowie.

Nowe molo było przystosowane do cumowania statków białej floty – tych wycieczkowych parowców, które woziły turystów wzdłuż wybrzeża. Przez kilkanaście lat świetnie się sprawdzało.

Zimą 1949 roku potężny sztorm zniszczył ponad połowę konstrukcji. Odbudowa nastąpiła cztery lata później, ale skrócone molo miało już tylko 180 metrów – tyle, ile ma dzisiaj.

Ostatni gruntowny remont przeprowadzono na przełomie 2006 i 2007 roku. Wzmocniono drewniane elementy, wymieniono konstrukcję nośną, dodano stylowe latarnie i nowe ławki. Od tamtej pory molo wygląda tak, jak je znamy – zadbane, solidne, ale wciąż z tym charakterystycznym drewnianym skrzypieniem pod nogami.

Co zobaczysz na molu i w okolicy

Samo przejście 180 metrów nad wodą to przyjemność, szczególnie gdy morze jest niespokojne i fale uderzają o pale. Z pomostu widać całą zatokę – po lewej stronie wyrasta Klif Orłowski, osiągający w najwyższym punkcie prawie 40 metrów. To jeden z niewielu aktywnych klifów na polskim wybrzeżu, który cofa się rocznie o około metr przez działalność morza.

Po prawej stronie rozpościera się widok na Sopot i dalej na Gdańsk. W pogodny dzień widać wyraźnie sopockie molo i portowe dźwigi.

Przed wejściem na molo stoi ławeczka z siedzącym na niej mężczyzną – to rzeźba przedstawiająca Antoniego Suchanka, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy marynistów. Suchanek często przesiadywał właśnie tutaj, malując morskie pejzaże.

Wzdłuż plaży biegnie promenada królowej Marysieńki – elegancki bulwar idealny na spacer z dziećmi. W pobliżu znajduje się plac zabaw, kilka restauracji i kawiarni z widokiem na morze. Na plaży wciąż cumują kutry rybackie, co nadaje temu miejscu autentyczny nadmorski klimat, jakiego nie znajdziesz w bardziej turystycznych częściach Trójmiasta.

Wschody słońca i fotografia

Molo w Orłowie to jedno z ulubionych miejsc fotografów i miłośników wschodów słońca w Trójmieście. Latem słońce wychodzi spod powierzchni Bałtyku gdzieś między godziną 4 a 5 rano, a widok z końca mola bywa spektakularny.

Nawet jeśli nie planujesz wstawać przed świtem, warto przyjść tu wieczorem. O zachodzie słońca światło pięknie podkreśla strukturę klifu, a samo molo robi się spokojniejsze niż w ciągu dnia.

Stylowe latarnie zamontowane podczas remontu w 2007 roku dodają uroku wieczornym spacerom – po zmroku molo świeci się ciepłym światłem, tworząc klimatyczną atmosferę.

Dla kogo jest molo w Orłowie

To miejsce dla każdego, kto szuka nieco spokojniejszego zakątka nad morzem. Rodziny z dziećmi docenią bliskość placu zabaw i łagodnie opadającą plażę, która jest bezpieczniejsza niż w innych częściach Gdyni. Sam spacer po molu to maksymalnie 10 minut w jedną stronę, więc nawet z małymi dziećmi nie jest problemem.

Miłośnicy historii znajdą tu ślady dawnego Orłowa – od rybackich kutrów, przez przedwojenne wille na wzgórzu, po opowieści o Stefanie Żeromskim, który mieszkał przy ulicy Orłowskiej 6. Podobno nawet królowa Marysieńka, żona Jana III Sobieskiego, odwiedzała pobliską posiadłość w Gdyni Kolibkach kilkaset lat temu.

Fotografowie i osoby szukające ładnych widoków będą zadowolone – kombinacja drewnianego mola, klifu i panoramy zatoki daje sporo możliwości.

Spacer z Sopotu do Orłowa

Jeśli masz ochotę na dłuższy spacer, można dojść tu plażą z Sopotu. To około 4,2 kilometra, czyli godzina, może półtorej spokojnego marszu. Trasa wiedzie piaszczystą plażą, mijając po drodze kolejne nadmorskie dzielnice.

Bardziej ambitna opcja to spacer ze Skweru Kościuszki w centrum Gdyni przez Kępę Redłowską – prawie 6 kilometrów malowniczym terenem, lasem i plażą, z zabytkowymi stanowiskami ogniowymi i starymi armatami po drodze.

Dla tych, którzy wolą krótszą trasę, ze stacji SKM Gdynia Orłowo do mola jest zaledwie 1200 metrów – kwadrans spaceru.

Praktyczne informacje – dojazd, ceny, godziny otwarcia

Wstęp na molo jest bezpłatny przez cały rok. Można tu przyjść o każdej porze dnia i nocy, choć oczywiście wieczorem i nocą warto zachować ostrożność, szczególnie gdy jest wietrznie i molo może być śliskie.

Dojazd:

  • Pociągiem SKM – najwygodniejsza opcja. Stacja Gdynia Orłowo, stamtąd 15 minut spacerem w stronę morza ulicą Orłowską. SKM kursuje regularnie między Gdynią, Sopotem i Gdańskiem.
  • Samochodem – parking przy ulicy Orłowskiej, choć latem może być zatłoczony. Warto przyjechać wcześnie rano lub po popołudniu.
  • Rowerem – wzdłuż wybrzeża biegnie ścieżka rowerowa łącząca całe Trójmiasto.

Ile czasu przeznaczyć: Sam spacer po molu to 20-30 minut tam i z powrotem, ale warto zostać dłużej. Godzina, dwie pozwolą spokojnie pospacerować, usiąść na ławce, zejść na plażę i coś zjeść w okolicy. Z dziećmi i placem zabaw można śmiało zaplanować pół dnia.

Co zabrać: Nawet latem na molu potrafi wiać, więc wiatrówka się przyda. Zimą to obowiązkowa pozycja – wiatr od morza potrafi być przenikliwy. Dla fotografów polecam wczesny ranek lub wieczór, gdy światło jest najciekawsze.

Pierwsza konstrukcja mola w Orłowie z 1934 roku była płatna – to jeden z niewielu momentów w historii, gdy za wejście na molo trzeba było kupić bilet. Dziś to już tylko ciekawostka historyczna.

W okolicy znajdziesz kilka restauracji i kawiarni, plac zabaw dla dzieci oraz dostęp do plaży. Latem działa tu również wypożyczalnia leżaków i sprzętu plażowego. Toalety publiczne znajdują się przy plaży, choć ich stan bywa różny w zależności od sezonu.

Orłowo to dzielnica, która zachowała swój kameralny charakter mimo rozwoju turystyki. Molo jest tego najlepszym przykładem – bez szumu, bez tłumów, za to z autentycznym nadmorskim klimatem i widokami, które nie nudzą się nawet po kilku wizytach.