Na Przylądku Rozewie, między Jastrzębią Górą a Władysławowem, stoją dwie latarnie morskie, które od wieków wskazują drogę statkom na Bałtyku. Starsza z nich świeci nieprzerwanie od 1822 roku i ma największy zasięg spośród wszystkich polskich latarń morskich. To nie tylko zabytek techniki – w środku mieści się muzeum latarnictwa, a z galerii widokowej rozpościera się panorama na morze i pobliski Półwysep Helski.
- najstarsza latarnia morska w Polsce
- wspaniałe widoki z galerii
- muzeum latarnictwa z unikalnymi eksponatami
- izba pamięci Stefana Żeromskiego
- możliwość zwiedzania obu latarni w jednym bilecie
Historia latarni w Rozewiu – dwie wieże na jednym przylądku
Światła nawigacyjne na Przylądku Rozewie palono już w średniowieczu. Najstarszy dokument potwierdzający istnienie latarni to szwedzka mapa z 1696 roku. Obecna latarnia, uruchomiona 15 listopada 1822 roku, początkowo miała zaledwie 21,3 metra wysokości. Problem pojawił się szybko – rosnące wokół buki zaczęły zasłaniać światło.
W 1875 roku, żeby odróżnić sygnał rozewskiej latarni od tej w Czołpinie, wybudowano drugą wieżę. Obie latarnie świeciły równocześnie aż do 1910 roku. Wtedy starszą konstrukcję zmodernizowano – wymieniono lampę naftową na elektryczną żarówkę z kryształowymi pryzmatami i podwyższono o pięć metrów, dostawiając metalową część pomalowaną na czerwono. Młodszą latarnię wyłączono. Po II wojnie światowej służyła jako wieża obserwacyjna i miejsce montażu anteny radaru strażnicy WOP, aż do około 1990 roku.
W latach 1957-1997 latarnia Rozewie działała jako radiolatarnia i wysyłała w eter sygnał RO według alfabetu Morse’a: kropka, kreska, kropka, trzy kreski.
Od 1933 roku latarnia nosi imię Stefana Żeromskiego. Pisarz mieszkał tu przez jakiś czas i w jednym z małych pomieszczeń powstała powieść „Wiatr od morza”. Dziś ta ciasna komórka służy jako izba pamięci z pamiątkami po autorze.
Co zobaczysz w Muzeum Latarnictwa Morskiego
Wnętrze latarni to prawdziwa skarbnica dla osób zainteresowanych historią nawigacji. Ekspozycja prowadzi przez dzieje latarnictwa od starożytności po czasy współczesne. Można tu zobaczyć stary reflektor z latarni Stilo wyposażony w soczewkę Fresnela, różne typy lamp nawigacyjnych i modele latarń z całego świata – począwszy od słynnej budowli z wyspy Faros.
Oprócz sprzętu nawigacyjnego muzeum prezentuje przedmioty z codziennego życia latarników. To dobry sposób, żeby zrozumieć, jak wyglądała praca w takim miejscu – z dala od miasta, w ciągłej gotowości, niezależnie od pogody.
Warto zajrzeć do pokoju Żeromskiego. Choć to naprawdę maleńkie pomieszczenie, pokazuje warunki, w jakich powstawały fragmenty polskiej literatury.
Dwie latarnie do zwiedzania – nowość od 2022 roku
Przez lata zwiedzający mieli dostęp tylko do starszej latarni. To się zmieniło 1 maja 2022 roku, kiedy po raz pierwszy od 112 lat udostępniono młodszą wieżę – Rozewie II z 1875 roku. Teraz w ramach jednego biletu można wejść na obie konstrukcje.
Starsza latarnia składa się z dwóch części: murowanej podstawy w kształcie ściętego stożka i metalowej nadbudówki. Całość mierzy 33 metry wysokości. Ma trzy galerie, ale dla zwiedzających otwarta jest tylko najniższa. Niestety, rosnące drzewa zasłaniają widok na morze z dostępnego poziomu.
Młodsza latarnia jest smuklejsza i nie ma w środku ekspozycji muzealnej, ale oferuje lepsze widoki. Stoi około 150 metrów w stronę Jastrzębiej Góry.
Latarnia Rozewie ma największy zasięg nominalny spośród wszystkich latarń na polskim wybrzeżu – jej światło widać z odległości 26 mil morskich.
Widoki i okolica – klif, plaża i bukowy las
Z galerii latarni, jeśli akurat drzewa nie zasłaniają całkowicie perspektywy, można zobaczyć linię brzegową od Władysławowa po Hel. Żeby naprawdę podziwiać morze, trzeba zejść schodami na dół klifu, przechodząc przez stuletni las bukowy. Brzeg jest tu umocniony betonową opaską chroniącą klif przed uderzeniami fal.
Plaża w Rozewiu to kamieniste wybrzeże, zupełnie inne niż popularne piaszczyste plaże w okolicy. Przylądek Rozewie przez długi czas uchodził za najdalej na północ wysunięty punkt Polski – choć dziś wiadomo, że to nie do końca prawda.
Legendy rozewskiej latarni
Z latarnią związane są dwie legendy. Pierwsza opowiada o szwedzkim statku, który rozbił się u wybrzeży Rozewie w XVII wieku. Jedyną ocalałą miała być córka kapitana, która pewnej burzliwej nocy razem z kaszubskim rybakiem zapaliła ostrzegawczy ogień dla żeglarzy. Kiedy oboje zmarli, ich potomkowie kontynuowali tę tradycję.
Druga legenda odnosi się do czasów potopu szwedzkiego i także wiąże się z rozbitkiem okrętu o wystającą z wody skałę, którą rybacy nazywali specyficzną nazwą.
Dla kogo jest to miejsce
Latarnia w Rozewiu to dobry punkt wypadowy dla rodzin z dziećmi – pod warunkiem, że pociechy mają co najmniej 105 cm wzrostu i poradzą sobie ze stromymi schodami. Dzieci poniżej 4 lat nie mogą wchodzić na wieżę ze względów bezpieczeństwa.
Miłośnicy historii morskiej i techniki znajdą tu sporo ciekawostek. Ekspozycja nie jest ogromna, ale pokazuje istotne fragmenty rozwoju nawigacji. Osoby szukające nietypowych widoków docenią kamienistą plażę i klif – to zupełnie inny krajobraz niż w popularnych kurortach kilka kilometrów dalej.
Sam spacer po okolicy, przez bukowy las do morza, ma swój urok niezależnie od zwiedzania latarni.
Godziny otwarcia i ceny biletów
Latarnie w Rozewiu są atrakcją sezonową, dostępną od maja do września. W maju, czerwcu i wrześniu można je zwiedzać od godziny 10:00 do 14:00, a po przerwie od 15:00 do 18:00. W lipcu i sierpniu latarnie są otwarte dłużej – od 9:00 (lub 9:30, w zależności od źródła) do 18:30 lub 19:00.
Poza sezonem, do 30 kwietnia, zwiedzanie jest możliwe po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie pod numerem 783 706 864.
Cennik biletów:
- Bilet normalny: 15 zł
- Bilet ulgowy: 10 zł (dzieci od 105 cm wzrostu, uczniowie, studenci, emeryci, renciści oraz osoby niepełnosprawne z opiekunem)
- Posiadacze Karty Dużej Rodziny płacą niższe ceny
Jeden bilet uprawnia do wejścia na obie latarnie – zarówno starszą Rozewie I z muzeum, jak i młodszą Rozewie II z lepszymi widokami.
Jak dojechać i ile czasu zarezerwować
Latarnia znajduje się przy ulicy Leona Wzorka 1 w Rozewiu, około 2 km od Jastrzębiej Góry w kierunku Władysławowa. Ulica nosi imię latarnika, który pracował tu w latach 1920-1939 i został zamordowany przez nazistów we wrześniu 1939 roku.
Dojazd samochodem jest najprostszy – w okolicy znajdują się miejsca parkingowe. Można też dojechać autobusem do Władysławowa lub Jastrzębiej Góry, a stamtąd dojść pieszo.
Na zwiedzanie obu latarni i muzeum warto zarezerwować około godziny, może półtorej, jeśli chce się spokojnie obejrzeć ekspozycję i pospacerować po okolicy. Jeśli w planach jest zejście na plażę i spacer po klifie, można śmiało dodać kolejną godzinę.
Latarnia Rozewie została wpisana do rejestru zabytków w 1972 roku decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Administratorem obiektu jest Urząd Morski w Gdyni, a zwiedzanie organizuje Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego.
Rozewie to niewielka miejscowość, a latarnia stanowi jej najbardziej rozpoznawalny punkt. Warto połączyć wizytę z wyprawą do pobliskich Jastrzębiej Góry czy Władysławowa, albo wybrać się na dłuższy spacer brzegiem morza. Okolica należy do Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, więc krajobraz jest chroniony i zachował naturalny charakter.
